|
Kilkudziesięciu rolników z Opolszczyzny ma
pola uprawne po czeskiej stronie. W sumie kilkaset hektarów. Przez
ponad 60 lat dojazd do pól i zbiór plonów nie były łatwe.
Kontrole straży granicznej, specjalne
przepustki i kilkukilometrowe objazdy do pól położonych tuż za miedzą
to była codzienność. Wraz z wejściem umowy Schengen kończą się te
paradoksy.
Wieś Ściborzyce Wielkie. Tu najwięcej gospodarzy od pokoleń
jest właścicielami ziemi położnej po czeskiej stronie granicy.
Niektórzy ze względu na trudności z dojazdem oddali ziemię w dzierżawę
kolegom, którzy mieli więcej cierpliwości. Tak jak Leszek Kwec, który
po czeskiej stronie uprawia kilkadziesiąt hektarów .
Leszek Kwec, rolnik ze wsi Ściborzyce Wielkie – „Od
roku 45 staraliśmy się zawsze o przepustki, to były przepustki
gospodarcze, jeszcze jedna mi się taka przepustka z 1959 roku
zachowała.”
Rolnicy Czescy i Polscy na pograniczu nie mogli tez wzajemnie
pomagać sobie w uprawie ziemi czy w czasie spiętrzenia prac żniwnych.
Mariusz Bandurski, rolnik ze wsi Ściborzyce Wielkie – „Jak chcieliśmy kiedyś usługę kombajnowania zamówić z Czech, to był problem, bo nie było możliwości przejazdu.”
Teraz te przeszkody są już historią.
mjr Robert Szymański, komendant placówki granicznej w Pietrowicach – „Rolnicy,
tak jak wszyscy obywatele państw członkowskich należących do strefy
Schengen będą mogli w każdym miejscu i o każdej porze przekraczać
granicę.”
Kończą się też inne paradoksy w przygranicznych wsiach. To wieś
Chomiąża, którą tylko mała rzeka dzieli od wsi Chomyż. Mieszkańcy
wybudowali mostek na wprost sklepu, z którego jednak nie mogli
korzystać. Było to naruszeniem prawa, tak jak odwiedzanie przyjaciół po
polskiej stronie nawet wówczas, gdy powstało przejście graniczne. Nic
dziwnego, że teraz mieszkańcy nie ukrywają radości z otwarcia granicy.
Karol Zelnik, mieszkaniec wsi Chomy – „Znamy się z sąsiadami z polskiej strony i te przyjaźnie są bardzo fajne.”
mjr Robert Szymański komendant placówki granicznej w Pietrowicach – „Tutaj
na naszym terenie jest sporo mostków, które łączą Polskę z Czechami i
przez te mostki, również będzie można przekraczać granicę, nawet i
przez rzekę jeśli stn wody n to pozwoli.”
Mieszkańcy polsko - czeskiego pogranicza z niecierpliwością
czekali więc na otwarcie granic i zdjęcie wszystkich przeszkód na
drogach i szlakach turystycznych.
Mariusz Drożdż/OTV Opole
|