|
|
|
14.12.2007. |
|
Jest porozumienie w sprawie rosyjskiego embarga na polskie mięso. W
przyszłym tygodniu odbędą się techniczne rozmowy ekspertów
weterynaryjnych, które mają zakończyć dwuletni konflikt handlowy. Ale
wznowienie eksportu jeszcze w tym roku jest raczej mało prawdopodobne.
W Moskwie na temat zakończenia embarga na polskie mięso rozmawiali
ministrowie Marek Sawicki i Aleksiej Gordiejew. Rokowania zakończyły
się sukcesem.
Witold Choiński: to jest bardzo dobra, pozytywna informacja dla branży mięsnej, ponieważ większość zakładów mięsnych czekało na to od lat.
Rosyjskie
embargo na polskie mięso trwa od listopada 2005 roku. Od tego czasu
wszelkie próby porozumienia z Moskwą kończyły się fiaskiem. Klimat
wokół embarga zmienił się dopiero po ostatnich wyborach i zmianie rządu
w Warszawie. Najlepiej świadczyły o tym ostatnie wypowiedzi rosyjskich
dyplomatów.
Nikołaj Zachmatow: żadnych narzekań pod adresem
polskiej żywności strona rosyjska nie miała i nie ma. Cały problem
polegał tylko i wyłącznie na niedoskonałości obrotu dokumentów.
Ale
na wznowienie handlu jeszcze w tym roku raczej nie ma co liczyć. Do
tego są bowiem potrzebne certyfikaty eksportowe. A żeby je zdobyć firmy
muszą być sprawdzone przez rosyjskich inspektorów weterynaryjnych.
Nikołaj Zachmatow: przed nami cała sprawa rozwiązania tego problemu na szczebli technicznym, to znaczy ma odbyć się kontrola w tych zakładach.
W
Polsce od 3 tygodni przebywa grupa rosyjskich kontrolerów, którzy
sprawdzają firmy zainteresowane kontynuowaniem eksportu w przyszłym
roku. Ale te inspekcje koncentrują się na mleczarniach, a w dużo
mniejszym stopniu na zakładach mięsnych. Wszystko wskazuje na to, że w
najbliższych tygodniach Moskwa będzie musiała przysłać do Polski
kolejną grupę weterynarze, którzy zdecydują o tym, które firmy będą
mogły wrócić na rosyjski rynek.
Witold Katner/Agrobiznes
|
|