|
|
|
|
 |
|
rolnictwo, sadownictwo, ogrodnictwo, maszyny rolnicze |
|
06.10.2008. |
|
Rekordowe ceny osiąga ziemia rolna w obrocie
miedzy gospodarzami na Dolnym Śląsku. Hektar dobrej jakości gruntów
kosztuje nawet 50 tysięcy złotych. Rolnicy oskarżają bogatszych
farmerów o windowanie cen, a Agencję Nieruchomości Rolnych o zawyżanie
wartości działek, które oferują na sprzedaż.
W zasobach wrocławskiego Oddziału Agencji
Nieruchomości Rolnych jest jeszcze 280 tysięcy hektarów ziemi. Z tego
ponad 90% gruntów - zwłaszcza tych lepszych - jest w rękach
dzierżawców.
W ostatnim roku sprzedano ponad 5 tysięcy hektarów, ale
pomimo 500 przetargów miesięcznie, w ofercie Agencji mało jest
atrakcyjnych kawałków.
Dlatego ceny ziemi są różne w zależności od regionu.
Andrzej Jamrozik - dyrektor Terenowego Oddziału ANR we Wrocławiu: od
kilkudziesięciu tysięcy złotych osiąganych w przetargach, czyli 8
tysięcy złotych do nawet 50 tysięcy w przetargach w ubiegłym roku i tym
roku w powiecie strzelińskim. Najdroższe grunty są tam, gdzie są te
grunty najlepsze.
Marian Fałat – rolnik ze wsi Kojęcin: jeżeli Agencja
wystawia co jakiś czas co 6 – 7 działek do sprzedaży, a na przetarg
przychodzi około 200 rolników. To siłą rzeczy to się cena stąd bierze.
Dzierżawcy z powiatu strzelińskiego skarżą się, że nie stać ich
na zakup ziemi na prawach pierwokupu, bo Agencja zbyt wysoko wycenia
ich działki. Alfred Włodarski ze wsi Brożec zgłosił chęć kupna 16
hektarowej działki, którą dzierżawi 11 lat.
Alfred Włodarski – rolnik ze wsi Brożec: złożyłem propozycję przygotowania działki do sprzedaży, okazało się, że wyceniono mi ją na ponad 30 tysięcy złotych za hektar.
Andrzej Jamrozik - dyrektor Terenowego Oddziału ANR we Wrocławiu: o
wysokości ceny decyduje wycena sporządzona przez niezależnego
rzeczoznawcę. Podkreślam – niezależnego, który wybierany jest w
przetargu przez agencję. Nie są to rzeczoznawcy agencji.
Cena ziemi rośnie średnio 15 procent z kwartału na kwartał.
Zdaniem Izby Rolniczej ceny ziemi są sztucznie zawyżone.
Leszek Grala – prezes Dolnośląskiej Izby Rolniczej: jest to
efekt tego, że do rolnictwa, do jego otoczenia trafia kapitał
spekulacyjny, który wykupuje w okolicach co atrakcyjniejsze grunty,
licząc (szczególnie w okolicach Wrocławia) na ich przyszłe
przekształcenie na cle inne niż rolnicze.
Ceny płodów rolnych spadły, a koszty uprawy ziemi wzrosły.
Dlatego ci, którzy tak wywindowali ceny mogą mieć problemy ze spłatą
kredytów i innych zobowiązań.
Mariusz Drożdż/OTV Opole
|
|
|
Artykuł Sponsorowany
|
|
Kalendarium
There are no upcoming events!
Gościmy
Odwiedza nas 1 gość
|