|
|
|
Wnioski o rekompensaty unijne |
|
10.03.2010. |
|
Zostaliśmy nabici w butelkę skarżą się rybacy śródlądowi którzy składali wnioski o rekompensaty unijne. Urzędnicy popełnili błędy i choć przyznano nam środki nadal ich nie dostaliśmy mówią właściciele gospodarstw.
W Łódzkiem pomyślnie rozpatrzono 7 wniosków
właścicieli stawów hodowlanych, było z tym wiele kłopotów bo jak mówią
rybacy procedury wcale nie są proste .
Klaudiusz Garbaciak: Agencja twierdzi, że zatwierdzone
wnioski wysłała do Warszawy i czeka na decyzję o przyznaniu środków
finansowych. Oni czekają i my czekamy także.
Na pieniądze liczył tez Paweł Woźniak, w ubiegłym roku nie
odłowił 20 ton ryb z powodu strat spowodowanych przez bobry, pieniądze
pomogłyby przetrwać trudny czas.
Paweł Woźniak: tutaj był błąd na samym początku.
Nieoszacowano kwoty i potrzeb jakie są tutaj.
Czas płynie a pieniądze nie, obiecane rekompensaty zamiast pomóc
gospodarzom wprowadziły wiec tylko zamieszanie. Na razie nikt nie jest
wstanie powiedzieć kiedy środki się pojawią.
Tymczasem na Opolszczyźnie zainteresowanie unijnymi pieniędzmi
wspierającym rozwój rybactwa zaskoczyło nawet ministerstwo rolnictwa.
Chętnych jest tylu, że na razie zabrakło pieniędzy
Janusz Wrona - Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi: zainteresowanie
środkami jest ogromne, mógłbym powiedzieć nawet, że przekracza nasze
oczekiwania. nikt się nie spodziewał , że hodowcy tak będą sięgać po
unijne środki
Na spotkanie do Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Łosiowie
przyjechało ponad stu rybaków.
A jest o co zabiegać, bo pieniądze do podziału są niemałe
Jolanta Bińczycka - Oddzial ARiMR w Opolu: są to rekompensaty
porównywalne do dopłat dla rolników.
O ogromna pomoc - 35 milionów złotych - ubiega się Lokalna Grupa
Rybacka.
Jakub Roszuk - prezes Lokalnej Grupy Rybackiej Opole: zrzeszamy
11 gin i 118 rybaków, pieniądze te będą przeznaczone na wszelkie
inwestycje pod katem edukacji ścieżek rowerowych.
Tymczasem opolscy rybacy złożyli wnioski na ponad 17 milionów
złotych. Rozdzielono już jedenaście milionów.
Marek Adamus - dyr. Gospodarstwa Rybackiego Lasów Państwowych w
Niemodlinie: umowy na dopłaty wodno środowiskowe zostały podpisane,
teraz z niecierpliwością czekamy na pieniądze.
Marek Ferlin - prezes Polskiego Towarzystwa Rybackiego w Opolu: pieniążków
nam w tej chwili zabrakło, zwróciliśmy się o pomoc do ministerstwa aby
otrzymali wszyscy nasi rybacy.
Jeśli pieniądze uda się zdobyć, oposie stawy mają szansę stać
się atrakcja turystyczna regionu.
Przemysław Lisiecki, Mariusz Drożd/Agrobiznes
|
|