|
Pnące się w górę notowania wieprzowiny nie pozwalają odetchnąć rynkowi.
Z każdym niemal dniem jest coraz drożej. Największe zwyżki dotknęły
półtusze – za kilogram w klasie E trzeba już zapłacić nawet ponad 8
złotych. A zadowolonych z takiego obrotu sytuacji można ze świecą
szukać.
Paradoksalnie obecne stawki nie opłacają się ani
producentom, ani przetwórcom. Dla jednych oznaczają bowiem szybko
malejącą ilość klientów, dla drugich są powodem do ograniczania
produkcji do niezbędnego minimum. Efekt jest tylko jeden – liczba
transakcji na giełdach bliska zeru.
Niewielka ilość zamówień z
ubiegłego tygodnia została zrealizowana już wczoraj i na giełdach
handlujących mięsem zrobiło się bardzo spokojnie. Handlowcy powoli
przestają być optymistami i na nagły boom na wieprzowinę raczej nie
liczą.
Klientów wciąż ubywa, a zainteresowanie jest mniej niż
mizerne. Sytuację mogłyby poprawić spadające notowania wieprzowiny w
Europie, ale jak mówią handlowcy – obniżek w najbliższym czasie nie
należy się spodziewać.
Wieprzowina zł/kg
giełdy towarowe
łopatka 6,60 – 11,00
boczek 6,00 – 11,50
szynka 7,90 – 12,30
karkówka 10,20 – 14,50
schab 11,70 – 18,00
W
efekcie na krajowym podwórku ceny rosną o około 20 – 30 groszy w ciągu
tygodnia. Stawki za najdroższe elementy, takie jak schab, sięgają już
granicy 18 złotych za kilogram.
To poziom przy którym, nie ma
chętnych do zawierania umów. Górne ceny pozostałych elementów
szlachetnych przekroczyły 11 złotych. Coraz droższy jest także
asortyment drobny i produkcyjny.
Wieprzowina zł/kg
giełdy towarowe
wątroba 1,90 – 3,50
nogi 0,80 – 3,70
tłuszcze 2,00 – 4,50
słonina 2,00 – 5,00
podgardle 4,80 – 6,00
mięsa drobne kl. II 3,80 – 9,00
Kilogram
podgardli kosztuje 6 złotych, słonina i tłuszcze około 5. Najdroższe są
drobne mięsa produkcyjne – nawet 9 złotych za kilogram.
Stella Norowska-Woldańska/Agrobiznes
|