| 10 Lutego 2012 | | Piątek | Imieniny obchodzą: Elwira, Gabriel, Jacek, Jacenty, Scholastyka, Tomisława | | Do końca roku zostało 326 dni. |
Artykuł Sponsorowany
|
|
|
|
|
|
 |
|
rolnictwo, sadownictwo, ogrodnictwo, maszyny rolnicze |
|
15.03.2010. |
|
Dobrowolny kodeks etyki czy restrykcyjna
ustawa. A może jest jeszcze jedno rozwiązani. Producenci żywności wciąż
rozmawiają z sieciami handlowymi o nowych zasadach współpracy. A
ponieważ temat nie jest łatwy to i rozmowy idą jak po grudzie.
Problemów i wzajemnych oskarżeń jest bardzo
dużo. Producenci żywności oskarżają duże sklepy o narzucanie
niekorzystnych warunków współpracy, pobieranie nielegalnych opłat, a
nawet przerzucanie na nich kosztów prowadzenia działalności handlowej.
Jednym słowem przemysł spożywczy domaga się nowych zasad gry.
Andrzej Szczepański -„Robico”: są dwie propozycje.
Propozycja pierwsza to jest również i kodeksu dobrych praktyk
handlowych, ale my na tym etapie uważamy, że rozwiązania ustawowe są dla
nas korzystne.
Kodeks dobrych praktyk handlowych to dokument opracowany przez
ministerstwo gospodarki. To dobrowolny zbiór zasad współpracy lub jak
mówią przedstawiciele sieci handlowych 5 stron różnego rodzaju zakazów i
nakazów. Ale narzekają na niego także producenci żywności. Jeżeli jest
dobrowolny to znaczy, że nieskuteczny twierdzi przemysł spożywczy, który
domaga się ustawowych uregulowań.
Edward Bajko – OSM „Spomlek”: gdyby się udało ustawą
wprowadzić coś takiego co by się nazywało etyką biznesu to byłoby
świetnie. Nie do końca da się to zrobić ustawowo, ale każdy krok w tym
kierunku, w kierunku partnerskich, etycznych relacji to jest krok w
dobrą stronę.
Jak łatwo się domyśleć przeciwko inicjatywom producentów
żywności są sieci handlowe, które najchętniej nic by nie zmieniały.
Andrzej Faliński – POHiD: osobiście jestem przekonany, że
najzdrowsze dla gospodarki, czyli dla dostawców, dla dystrybucji, dla
konsumenta jest po prostu przestrzeganie prawa, które istnieje.
Ale szanse na to, że nic się zmieni są niewielkie. Za zmianami
opowiada się zarówno resort gospodarki jak i rolnictwa, który już
powołał rządowy zespół do zbadania kształtowania się cen w tzw. łańcuchu
żywnościowym, czyli od pola do półki sklepowej. Badać można mówią
handlowy, ale przestrzegają przez nadmiernym i ustawowym ingerowaniem w
wolność zawierania umów.
Andrzej Faliński – POHID: słabsi uczestnicy rynku na tym
stracą, bo każda restrykcja pozornie uderzając w silnych graczy tak
naprawdę zaostrza warunki funkcjonowania tym najsłabszym, których nie
stać na dostosowanie się do nowych warunków.
A jak to się robi zagranicą. W Wielkiej Brytanii od niedawna
obowiązują nowe zasady współpracy między sieciami , a dostawcami. Handel
nie może pobierać od przemysłu spożywczego opłat za promocję ich
produktów oraz obciążania kosztami sklepowych kradzieży.
Sieci muszą też sporządzać pisemny zapis negocjacji i ustaleń z
dostawcami, a także wyznaczyć pracowników odpowiedzialnych za prawidłowe
stosowanie nowo wprowadzonych regulacji.
Witold Katner/Agrobiznes
|
|
|
Na AgroForum
Artykuł Sponsorowany
|
|
Kalendarium
There are no upcoming events!
Gościmy
Odwiedza nas 9 gości
|
|