|
Na rynku paliw dalsze spadki, a kierowcy oddychają z ulgą. Po
lipcowych rekordach wynoszących ponad 150 dolarów z baryłkę ropy już
nie ma śladu. Od miesiąca notowania surowej ropy idą w dół.
W ostatnich dniach zatrzymały się na poziomie około 120 dolarów. Z
rynku płyną też informacje o stale zwiększających się światowych
zapasach ropy i paliw gotowych.
Wysokie do tej pory ceny
skutecznie ograniczyły popyt. Wydawałoby się wiec, że to idealna
sytuacja, by obniżki zagościły nie tylko na giełdach, ale i w hurtowych
cennikach paliw. Tak się jednak nie dzieje. W ciągu tygodnia ceny w
Europie raz rosły, raz spadały i w efekcie wciąż są na niezmienionym
poziomie. Na szczęście dla polskich kierowców, krajowe koncerny
obniżały hurtowe cenniki. A ponieważ spadki trwają już dłuższy czas,
właściciele stacji benzynowych poszli śladem koncernów i paliwo w
detalicznej sprzedaży tanieje. Ten tydzień również kończy się
obniżkami.
Według ekspertów spadki, zarówno w hurcie, jak i na
stacjach będą się nadal utrzymywać. Za litr najpopularniejszej benzyny
kierowcy w kraju płacą średnio 4 złote 63 grosze. Najtaniej jest w
Wielkopolsce, najdrożej na Podlasiu.
Benzyna bezołowiowa Pb 95
stacje benzynowe zł/l
podlaskie 4,69
małopolskie 4,65
łódzkie 4,61
dolnośląskie 4,58
pomorskie 4,57
podkarpackie 4,56
wielkopolskie 4,54 źródło: PIPP
Spadają
też ceny oleju napędowego. W tym tygodniu litr kosztował średnio, tyle
ile benzyna, czyli 4 złote 63 grosze. Najdroższy olej tankowali
kierowcy na Opolszczyźnie, najtańszy w Wielkopolsce. Nie zmieniła się
cena autogazu – średnia to 2 złote 26 groszy.
Olej napędowy
stacje benzynowe zł/l
opolskie 4,68
mazowieckie 4,66
kujawsko-pomorskie 4,63
śląskie 4,61
lubelskie 4,58
lubuskie 4,56
wielkopolskie 4,53 źródło: PIPP
Stella Norowska-Woldańska/Agrobiznes
|