|
|
|
|
 |
|
rolnictwo, sadownictwo, ogrodnictwo, maszyny rolnicze |
|
29.08.2008. |
|
To będzie jedna z najbardziej kontrowersyjnych
ustaw po wakacyjnej przerwie sejmowej. Rząd zakończył właśnie
konsultację w sprawie projektu o genetycznie zmodyfikowanych
organizmach. Zarówno przeciwnicy jak i zwolennicy GMO krytykują
propozycje rządu.
Zwolennicy transgenicznych upraw twardo obstają przy swoim przekonaniu, że uprawy GMO powinny zostać zalegalizowane.
Ale takich poglądów nie podziela resort środowiska, który
przygotował ustawę. Z jednej strony dopuszcza ona uprawy GMO z drugiej
ich rozpoczęcie jest wyjątkowo trudne. Po pierwsze to sejmiki
wojewódzkie, a nie rząd, mają decydować o wprowadzaniu stref wolnych od
upraw genetycznie zmodyfikowanych. Rząd będzie prowadził rejestr takich
upraw, który będzie jawny. Rolnik zainteresowany produkcją GMO będzie
musiał uzyskać zgodę sąsiada oraz wpłacić kaucję.
Ale na próżno szukać entuzjazmu organizacji ekologicznych,
które prowadzą kampanię przeciwko GMO. Krytykuje się głównie pomysł,
aby decyzję w sprawie stref wolnych od GMO podejmował samorząd, a nie
rząd.
Projekt ustawy jeszcze we wrześniu ma trafić pod obrady
rządu. Nowe prawo powinno więc zostać uchwalone przez Sejm jeszcze w
tym roku.
Witold Katner Agrobiznes
|
|
|
Artykuł Sponsorowany
|
|
Kalendarium
There are no upcoming events!
Gościmy
Odwiedza nas 9 gości
|