|
Brak miodów i wysokie ceny surowca-na rynku sytuacja jest bardzo trudna.
Zakłady przetwórcze otwierają nowe punkty skupu, żeby pozyskać
surowiec, ale nie daje to oczekiwanych rezultatów. Jednak do odbiorców
trafia najwyżej 20 % tego, co w poprzednich latach. Być może ratunkiem
będzie tańszy import-mówią przedstawiciele firm.
Na taką sytuacje
duży wpływ miała tegoroczna pogoda w kratkę i duże straty w rodzinach
pszczelich w wyniku powodzi. Wyjątkowo mało udało się zebrać miodów
wiosennych , czyli z mniszka lekarskiego, maliny, czy roślin leśnych.
Niewiele
regionów miało udane zbiory miodu rzepakowego. Teraz pokazuje się
trochę miodu spadziowego liściastego. Obecna słoneczna pogoda daje
szanse na lepsze zbiory miodu lipowego i gryczanego oraz z
amerykańskiej rośliny, zwanej facelią.
Gorzej jest na południu
Polski, gdzie znowu pada i wszystko wskazuje na to, że pszczoły cały
czas trzeba będzie jeszcze dokarmiać. Pierwsze ceny to od 10 do
maksymalnie 12 złotych za kilogram miodu wielokwiatowego oraz
rzepakowego. Za kilogram akacjowego trzeba będzie zapłacić około 14-15
złotych. Zebrano go bardzo mało.
Pszczelarze liczą na podwyżki
cen, chociaż już jest znacznie drożej, niż w ubiegłym roku, kiedy
zdaniem przetwórców stawki były znacznie zawyżone.
Ceny skupu miodu zł/kg
wielokwiatowy 10,00-12,00
rzepakowy 10,00-12,00
akacjowy 14,00-15,00
Anna Borowska/Agrobiznes
|