|
Koszty produkcji wciąż rosną a ceny za surowiec spadają trudno więc
zachować spokój. Producenci mleka biją na alarm. Mają jednak jeszcze
nadzieję. Jako lekarstwo proponują rozmowę. Drożeją pasze, paliwo i
energia, a wypłaty za mleko coraz niższe – podsumowują.
Łukasz Turkowski, Wola: zostało mi przysłane pismo, że będą cięte
ceny o 5 groszy w dół i na następny miesiąc znowu jest przewidziane
ciecie znowu o 5 groszy w dół.
W ubiegłym roku surowca
brakowało i mleczarnie walczyły o dostawców. Ceny serwatki i mleka w
proszku biły rekordy na rynkach światowych. Od kilku miesięcy jest
odwrotnie.
Anna Klimczyńska, OSM Łowicz: w tej chwili ten spadek cen produktów powoduje również spadek ceny surowca płaconej dostawcom.
Polska
Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka przyznaje, że sytuacja
mleczarni nie jest godna pozazdroszczenia, wzywa jednak do dyskusji.
Leszek
Hądzik, Polska Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka: pierwszym
krokiem to wykorzystać wszystkie formy normalności czyli usiąść do
jednego stołu, rozmawiać z podmiotami skupowymi, wpływać na ich
solidaryzację z ministrem rolnictwa po to aby wypracować jeden front,
który przeciwstawi się różnym przeciwnością.
Jeżeli to nie
pomoże trzeba będzie pomyśleć o bardziej drastycznych formach protestu.
Również zdaniem resortu rolnictwa najlepszym punktem wyjścia jest
rozmowa, w której dużo do powiedzenia mogą mieć zakłady. A mogły by
jeszcze więcej gdyby zamiast współzawodniczyć współdziałały.
Marek
Sawicki, minister rolnictwa: dzisiaj trzeba wyraźnie wspomóc zakłady w
zakresie konsolidacji po to żeby wspólnie mogły uczestniczyć w rynku i
lepiej zorganizowane sprzedawać swój towar konsumentom.
Dlatego resort rolnictwa chce wprowadzić zmiany w programie pomocy dla przetwórstwa na lata 2007-13.
Marek
Sawicki, minister rolnictwa: myślę, że Europa dojrzewa do tego aby na
wypadek tego typu zdarzeń jak mamy teraz na rynku mleczarskim a za
chwilę kukurydzy można było mieć europejski fundusz reagowania.
Ale
takie rozwiązanie wymaga czasu, którego producenci mleka na pewno nie
mają. Oprócz niskich cen surowca we znaki zaczęła dawać się im także
susza, która największe spustoszenie poczyniła na łąkach i pastwiskach.
Dorota Florczyk/Agrobiznes
|