|
|
|
13.06.2008. |
|
Są droższe niż dostępne na co dzień produkty sklepowe, ale mają coraz
większą liczbę konsumentów. Produkty tradycyjne i regionalne – bo o
nich mowa - mają już swoją trwałą nisze rynkową.
Szynki, kiełbasy, miody, nabiał oraz piwo – wszystko wytworzone w
tradycyjny sposób bez konserwantów oraz chemicznych dodatków. Wszystkie
te specjały od wczoraj można oglądać na Praskiej Giełdzie Spożywczej.
Rynek takich właśnie produktów staje się coraz bardziej popularny.
Są
droższe, gdyż wytwarzane się je nie w sposób masowy, ale z reguły na
małą skalę w rodzinnych przetwórniach. W zamian za to otrzymujemy coś
co trudno kupić w super i hipermarketach. Mimo problemów z dystrybucją
takie produkty sprzedaj się jak świeże bułeczki.
Niektóre z
wytwarzanych w tradycyjny sposób produktów może liczyć na wpisanie na
unijną listę produktów lokalnych i regionalnych. Obok oscypka jako
drugie znalazły się tam właśnie miody z Borów Tucholskich.
Witold Katner/Agrobiznes
|
|