|
|
|
|
 |
|
rolnictwo, sadownictwo, ogrodnictwo, maszyny rolnicze |
|
07.08.2008. |
|
Większość zdążyła już zapomnieć, że je dostała, ale są jeszcze tacy,
którzy czekają. Mowa o dopłatach bezpośrednich. Co roku do wyjaśnienia
zostaje kilka procent tak zwanych trudnych spraw.
Aby sprawdzić, co stało się z należnymi dotacjami rolnicy gotowi są
pokonać długą drogę. Dokładnie chodzi o dopłaty do trudnych warunków
gospodarowania. Zdaniem rolniczki nie wpłynęły one jeszcze na konto.
Agencja Restrukturyzacji jest jednak innego zdania.
Agata Kołodziejska ARiMR: płatności
wpłynęły 7 marca 2008 roku. Tutaj mogę przedstawić dokument, który jest
potwierdzeniem tego gdzie jest informacja o kwocie i dacie realizacji
całej transakcji.
Unijne dotacje muszą być dokładnie
rozliczone. Nie ma mowy o żadnych pomyłkach. Zgodnie z prawem Agencja
Restrukturyzacji na wypłatę dopłat ma czas do końca czerwca. Kampania
może być uznana za zakończoną, gdy trafią one do dziewięćdziesięciu
sześciu procent rolników. Na wyjaśnienie trudnych spraw urzędnicy mają
jeszcze dwa lata.
Poza takimi przypadkami w trakcie
rozpatrywania są jeszcze sprawy związane z odwołaniami. W sumie na
dopłaty za 2007 rok czeka około 3 tysięcy rolników. Od kilku dni na
stronach internetowych Agencji Restrukturyzacji można już sprawdzić,
kto jakie kwoty otrzymał.
Na dzień dzisiejszy każdy z
beneficjentów może sobie zobaczyć, jaką kwota otrzymał, potwierdzić te
kwoty. Te kwoty są rozbite na rodzaje płatności. Największe pieniądze z
dopłat bezpośrednich za 2007 rok trafiły do firm. W pierwszej
dziesiątce odbiorców unijnej pomocy nie ma ani jednego rolnika.
Najwyższa kwota, wypłacona spółdzielni rolniczej, to ponad osiem i pół
miliona złotych.
Dorota Florczyk/Agrobiznes
|
|
|
Artykuł Sponsorowany
|
|
Kalendarium
There are no upcoming events!
Gościmy
Odwiedza nas 8 gości
|