|
Silne trendy przyciągają inwestorów, więc
analitycy z ciekawością obserwują rynek i prognozują w jakim kierunku
rozwinie się sytuacja.
Na wczorajszej sesji w Nowym Jorku
kontynuacja spadków. Cukier surowy staniał o ponad procent. Tona
kosztuje ok. 450 dolarów. W Londynie duże przeceny cukru białego. W
dostawach na maj surowiec staniał do 555 dolarów za tonę.
Czym
eksperci tłumaczą obecny spadek? Według Anny Lachowieckiej z biura
X-Trade Brokers to tak zwana korekta techniczna, której należało się
spodziewać, bo podwyżki notowań na początku roku były nieracjonalne.
Amerykańscy
brokerzy w swoich komentarzach mówią także o rosnącym w siłę
amerykańskim dolarze i decyzji Unii Europejskiej o dodatkowym eksporcie
pół miliona ton cukru. To wszystko zbiegło się z chwilowym - jak sądzą
analitycy - osłabieniem globalnego popytu, bo Egipt i Pakistan
zapowiedziały, że wstrzymują się z zakupami do czasu, aż ceny cukru się
ustabilizują.
A bez największych graczy rynek nie jest w stanie
ponownie wznieść się na wyżyny. Przynajmniej na razie, a jak będzie to
wyglądało w dłuższej perspektywie? Maklerzy przewidują, że rynek odzyska
wigor, choć takich poziomów jak na początku roku możemy już nie
zobaczyć.
Jeśli Brazylia i Indie zrealizują zapowiedzi i zwiększą
powierzchnię upraw trzciny cukrowej a tym samym wzrosną dostawy cukru,
to jest nadzieja na sprostanie rosnącemu popytowi.
Anna Katner/Agrobiznes
|