|
Czas między końcówką żniw, a regularnym handlem to przełomowy moment dla handlujących zbożami.
Rolnicy, którzy nie mają gdzie magazynować ziarna, mimo niższych cen
decydują się na transakcje. Ci, których stać na przechowywanie plonów,
muszą się mocno zastanowi, bo w tym roku zboża jest wyjątkowo dużo.
Może się więc okazać, że ceny nie wzrosną aż tak bardzo, jak tego
oczekiwaliby producenci.
Firmy handlowe wolą od razu sprzedać
towar, bo magazynowanie kosztuje, a uzyskana w późniejszym terminie
cena może nie pokryć wszystkich kosztów. Największym wygranym
tegorocznych żniw są zatem kupujący. To oni dyktują ceny, ktore
producenci muszą brać pod uwagę.
Tym bardziej, że zboża jest
nie tylko dużo w kraju, ale także za granicą. Surowiec może w każdej
chwili napłynąć z Niemiec, Węgier, Slowacji, Czech czy Ukrainy. W
ubiegłym tygodniu ceny zbóż spadały- średnio 10 złotych za tonę
dziennie. Rynek jest nascynony i tylko wyjątkowy przypadek pozwala
producentom na sprzedanie zboża po wyższej cenie.
Zboża – giełdy towarowe
ceny transakcyjne zł/t
pszenica konsumpcyjna 570 – 590
pszenica paszowa 520 – 540
jęczmień paszowy 490 – 500
żyto konsumpcyjne 480 – 500
pszenżyto 450 – 470
Stella Norowska-Woldańska/Agrobiznes
|