|
|
|
|
 |
|
rolnictwo, sadownictwo, ogrodnictwo, maszyny rolnicze |
|
29.09.2008. |
|
Ceny skupu mleka spadają w takim tempie, że
rolnicy i mleczarze coraz częściej spoglądają w kierunku Brukseli i
żądają podjęcia przez Komisję Europejską interwencji na rynku. Ale
szanse na jej przeprowadzenie są raczej niewielkie.
W zeszłym roku rozpędzony przemysł mleczarski
walczył o surowiec oferując rolnikom coraz to wyższe ceny skupu. Teraz
gdy hossa się skończyła sytuacja jest nie ciekawa. Ceny gotowych
produktów mleczarskich na światowych rynkach spadły nawet o
kilkadziesiąt procent. Podobnie jest ze stawkami jakie otrzymują
rolnicy.
Wiktor Szmulewicz – prezes KRIR: to już Komisja Europejska
musi rozstrzygnąć w jaki sposób zapobiec tym spadkom. Może
interwencyjny wykup, może dopłaty do eksportu. Musi się Unia Europejska
na tym mocno zastanowić.
Podobne stanowisko mają mleczarze, którzy przypominają, że
ponad 30% polskiej produkcji idzie na eksport. Ponieważ na rynku
światowym ceny nie rosną. Komisja Europejska powinna wesprzeć
przedsiębiorców dotacjami do eksportu, które uczyniły by sprzedaż
bardziej atrakcyjną.
Waldemar Broś – KZSM: dopłaty eksportowe to gratka dla
Polski rzędu myślę około 300 milionów złotych. W związku z tym proszę
teraz mi wytłumaczyć, czy to ma znaczenie ta kasa, czy nie. Moim
zdaniem ma.
Takie wniosek polskiego przemysłu mleczarskiego wpłynął do
Brukseli już w styczniu. Jednak jak na razie Komisja Europejska nie
uczyniła nic, aby wesprzeć eksport mleka.
Urzędnicy w Brukseli tłumaczą, że nie po to, na prośbę
przedsiębiorców zwiększyli limity produkcji mleka, aby teraz wydawać na
wypychanie powstałych w ten sposób nadwyżek za granicę.
Witold Katner TVP Rolna
|
|
|
Artykuł Sponsorowany
|
|
Kalendarium
There are no upcoming events!
Gościmy
Odwiedza nas 11 gości
|