|
|
|
15.06.2008. |
|
Rząd planuje do 2011 roku sprywatyzowanie 47
spółek rolno – spożywczych. Część z nich na preferencyjnych zasadach ma
trafić w ręce rolników. Pod warunkiem, że znajdą się chętni.
Przemysł spożywczy w zdecydowanej większości
jest już w rękach prywatnych. W zasobie skarbu państwa pozostały
jeszcze tylko mówiąc wprost resztówki. Wiele z nich to firmy w
kiepskiej kondycji finansowej. Znalezienie inwestora to dla nich jedyna
szansa na przetrwanie.
Krzysztof Żuk: problemem jest zainteresowanie inwestorów, jeśli będą, to prywatyzacja będzie szybka jeśli nie, to poczekamy.
Z 47 firm znajdujących się w rekach państwa kilkanaście może trafić do grup producentów rolnych oraz ich związków.
Krzysztof Żuk: część spółek z otoczenia rolnictwa powinny być prywatyzowane z udziałem grup producenckich.
Cena za spółki ma być rynkowa, ale pierwszeństwo w zakupie mają
dostać rolnicy. Jednak także tu największą barierą może być
zainteresowanie takimi inwestycjami, a raczej ich brak. Najlepszym tego
przykładem może być nieudana próba prywatyzacji przemysłu
ziemniaczanego przez rolników.
Witold Katner
Agrobiznes
|
|