|
|
|
30.06.2008. |
|
Kilkaset tysięcy hektarów ziemi znajdującej się w zasobie Agencji
Nieruchomości Rolnych nie może zostać sprzedanych rolników. Powodów
jest kilka. A rolnicy narzekają, że ceny ziemi rosną tak szybko, że już
niedługo nie będzie ich stać na jej kupno.
Agencja Nieruchomości Rolnych od początku swojego istnienia
sprzedała milion 800 tysięcy hektarów gruntów. Tylko w zeszłym roku
rolnicy kupili 100 tysięcy hektarów. Agencja rozdysponowała już połowę
przejętego na początku lat 90 majątku. Mogłaby więcej, gdyby nie
przepisy, które blokują obrót sporą częścią agencyjnego zasobu ziemi.
Byli
właściciele lub ich spadkobiercy domagają się od Agencji zwrotu pół
miliona hektarów ziemi. Roszczenia reprywatyzacyjne w niektórych
województwach dotyczą 2/3 gruntów znajdujących się w zasobie Agencji.
Tak jest m.in. w Wielkopolsce i kujawsko-pomorskiem. Kolejne 200
tysięcy hektarów jest zablokowanych z powodu tzw. limitu anty-
koncentracyjnego, który mówi, że dzierżawcom nie można sprzedać więcej
niż 500 hektarów gruntów.
Tymczasem kupno agencyjnej ziemi
przez rolników jest coraz bardziej problematyczne. Jej ceny osiągnęły
już poziom 11 tysięcy złotych za hektar. I będą dalej drożeć. W tym
roku Agencja Nieruchomości Rolnych zamierza sprzedać 113 tysięcy
hektarów ziemi.
Witold Katner/Agrobiznes
|
|